|
|
vera.rossakoff tomasz różycki w dźwiękoszczelnej kabinie, z umyta hostessą o zadbanych paznokciach, z hennessym w kubeczku, z regulacją fotela, słuchawkami, szmerkiem czarnego jazzu wewnątrz, a i tak cię dotknie totalna dekompresja. Nagle pełne ognia serce zerwie się z żyłki i pęknie. I pęknie. 2012-01-27 sms od eweliny: Siedze w przychodni. Przyjmuja tu ginekolog, stomatolog i neurolog. Obok mnie z dziesiec bab z brzuchami. Wpada taki mlody facecik, patrzy na nas i wypala: przepraszam, ktora z pan jest ostatnia do stomatologa? 2012-01-25 . niedziela przebrana za wtorek oczekuje czwartku. i love bezrobocie. 2012-01-24 13.08.2010 chyba jestem już za stara na to, żeby ciągle mieć nadzieję, że porwą mnie kosmici, że zwariuję od tego do reszty i w końcu bedę miała święty spokój. pomiędzy, jak zawsze. 2010-08-13 30.06.2010 nie wyprę się. zwłaszcza patrząc na to styczniowe zdjęcie :) 2010-06-30 |